• Wpisów: 134
  • Średnio co: 12 dni
  • Ostatni wpis: 3 lata temu, 00:31
  • Licznik odwiedzin: 21 666 / 1686 dni
 
amfetamina666
 
niezniszczalna__: krzywdzę.
przyznaje się do tego.
choć On o tym jeszcze nie wie.

moje życie przewróciło się do góry nogami.konkretny rozpierdol w psychice...
a tak w skrócie - studia, nowe otoczenie, nowe życie. poznałam kolege z mojego roku. początkowo irytowało mnie jego zainteresowanie moją osobą [mieszka ze mną w jednym akademiku] ale od 2 tyg. mój stosunek do Niego zmienia. mówi co czuje, pokazuje mi to.w ciul się stara choć wie jaka jest moja sytuacja co najwyraźniej mnie do niego przekonuje. jak na złość mój chłopak non stop sie czepia ze nie zadzwonie wieczorem [przykladowo w pokoju mam kilku znajomych ktorzy przyszli pogadać] itp. przy spotkaniu zawsze mi ta obojetnosc przechodziła, liczył się tylko moj chlopak. a jak wróciłam na święta i był w weekend to nie czułam się za specjalnie szczęśliwa. : / a nawet zastanawiam się czy tamten napisze [a mówił - to pewniak ze sie odezwie] jesteśmy już prawie 4 lata razem - on mówi cały czas o wspólnym mieszkaniu, że nie wyobraża sobie życia beze mnie a tak ma byc to woli w ogole nie zyc.
nie wiem czego to tu pisze. chyba dlatego, że tutaj nikt mnie nie zna osobiście. napisze to co uważa -a może swoim komentarzem wyleje mi zimną wodę na głowę. zaczynam się zaplątywać w tą chorą sytuacje...
;(


Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
     
  •  
     
    Eh,no to faktycznie nieciekawa sytuacja się zrobiła.
    Według mnie rutyna twojego związku cię przeciążyła. 4 lata to sporo czasu,a nowe znajomości są bardzo fascynujace ,  w końcu każda osoba jest inna , każda czymś intryguje na swój sposób. Nie wiem czy warto zostawiać swojego chłopaka po tylu latach,ale nikt też nie zmusza nas być z kimś ze względu na to ile z kimś jesteśmy. Nikt też nie każe ci zrywać znajomości z tamtym chłopakiem. Na pewno kochasz swojego chłopaka i zawsze będziesz go kochać,ale to nie zmienia faktu,że musiałabyś się dusić w tym związku,jeśli byłby on dla Ciebie uciążliwy z jakiegoś powodu. Według mnie powinnaś na razie zostawić to tak jak jest, poczekać na rozwoj sytuacji. Zresztą nie wiesz praktycznie nic o tym nowo poznanym chłopaku, ale wiem,że tacy najbardziej intrygują .
    Bądź silna .
    Bo wiem,jak to jest mieć nieźle namieszane w glowie , nie wiedząc jak postąpić.
     
  •  
     
    wiesz, że to jest próba? los zawsze podkłada zakochanym jakąś osobę, żeby sprawdzić, czy wasz zwiazek przetrwa. najczęściej jest tak, ze tej "nowej" osobie się poddajemy.
    to tylko chwilowa fascynacja, albo moze pzrez nudę w związku zaczęłaś interesować sie kimś innym
     
  •  
     
    J .
    Jest sens zostawiać kogoś, z kim znasz się jak dwa łyse konie na rzecz nowego, ekscytującego i nieznanego? Zakazane owoce smakują najlepiej, ale co jeśli się okaże, że z tym nowym jednak nie wyjdzie?